ORP Fala i inne atrakcje w okolicy Grzybowa

Atutem miejscowości Grzybowo jest niewątpliwie lokalizacja, gdyż jego położenie w zatoce o długości 7 km zapewnia spokojną plażę bez wysokich fal, a w dodatku Grzybowo i najbliższa okolica to miejsce w Polsce z największą ilością dni słonecznych w roku. Grzybowo to idealna miejscowość, którą możemy potraktować jako bazę wypadową. Będąc tu na wakacjach koniecznie trzeba zwiedzić pobliski Kołobrzeg czy Dźwirzyno. Koniecznie trzeba odwiedzić także Koszalin i Ustronie Morskie.

Kołobrzeg to miejscowość jest oddalona o zaledwie 5 km, dzięki czemu można tam wybrać się nawet na wycieczkę rowerową lub po prostu samochodem, będzie to wtedy kilka minut drogi. W Kołobrzegu warto zwiedzić okręt ORP Fala, który jest jedynym w swoim rodzaju tego typu eksponatem. W latach 1965-1996 należał on do Polskiej Marynarki i pełnił funkcję pilnowania granicy morskiej naszego kraju. Jest to wręcz legenda polskiej marynarki, a dzisiaj możemy zwiedzić w całości ten ogromny okręt.

Oczywiście, po wnętrzu oprowadza nas przewodnik, który zna ten statek jak własną kieszeń i dowiemy się od niego mnóstwo ciekawych informacji i poznamy dokładną historię oraz wyposażenie tego obiektu. Jednak trzeba wiedzieć, że zwiedzanie statku jest możliwe tylko i wyłącznie w sezonie letnim, podczas trwania roku szkolnego czy ferii zimowych jest zamknięty dla turystów, tak więc jest to na pewno ogromna zachęta aby zwiedzić go będąc latem w Grzybowie i okolicy. Jednak dlaczego właśnie to miejsce wybrać na wakacje? Na pewno do dokonania wyboru zachęcą nas wygodne noclegi. Grzybowo ma znakomicie rozwiniętą całą infrastrukturę turystyczną, do której oczywiście należy też baza noclegowa.

To miejscowość stosunkowo nowa, więc nowoczesne ośrodki wczasowe i hotele mają na prawdę wysokie standardy przy jednocześnie niezbyt zawyżonych cenach, jakie spotkamy w innych najbardziej popularnych kurortach nadmorskich takich jak Mielno, Ustka czy inne najczęściej wybierane przez turystów miejsca. Dodatkowo, do przyjemnego spędzenia czasu i odpoczynku w wakacje przyczyniają się piękne, leśne tereny, gdzie warto wybrać się na wycieczkę rowerową, spacery czy grzybobranie no i oczywiście nie można zapomnieć o ogromnej plaży, jaka znajduje się w Grzybowie. Całą rodziną można zażyć kąpieli w Morzu Bałtyckim, a położenie w zatoce i tak już zmniejsza występowanie i wysokość fal morskich.

Legendy na temat gniewu Bałtyku – Hel

Hel to niezwykłe miasto, perła województwa zachodniopomorskiego, leżąca na cyplu, tuż na samym krańcu Mierzei Helskiej. Tak unikatowe położenie sprawia, że spędza sen z powiek turystów spragnionych relaksu w najbardziej nietypowych miejscach na świecie. Miasto pełni wiele funkcji – jest ośrodkiem rybołówstwa, siedzibą garnizonu Marynarki Wojennej z portem wojennym. W mieście znajduje się też port morski, który obsługuje żeglugę pasażerską i ma część wydzieloną dla rybaków. Nazwa ma niemalże boskie pochodzenie. Najprawdopodobniej wywodzi się od nordyckiej bogini Hel, pani krainy zmarłych śmiercią naturalną, która na ten teren zapewne dotarła za pomocą wierzeń ludów zamorskich, które nawiedzały ten region. W języku staropolskim oznacza „wydmę, pustkowie, cypel”. Nie ulega jednak wątpliwości, że dla większości ludzi kojarzy się z angielskim słowem "hell", które oznacza piekło, czyli jest bliższe mitologii nordyckiej.

Czasy wzrostu i upadku Kroniki historyczne podają, że Hel istniał już w XII wieku, przy czym nosił nazwę Gellen. Śledzie były głównym towarem handlowym i trudno oprzeć się wrażeniu, że osada dorobiła się właśnie na rybach – w XIII wieku był to na tyle poważne centrum handlu, że swą potęgą mogło zagrażać Gdańsku. XIV wiek niestety był epoką krzyżacką, która niczego dobrego nie wzniosła dla zajętych w podstępny sposób ziem. W XVI wieku miasto zostało sprzedane przez króla miastu Gdańsk. Niestety wtedy osadę zaczęły nawiedzać liczne tragedie, które były swoistym dniem zagłady mieszkańców. Legenda mówi, że mieszkańcy Starego Helu byli tak pyszni, że wzbudzili gniew bogów, którzy nasłali na nich gniewne fale Bałtyku i trzęsienie ziemi. W rzeczy samej Bałtyk porwał aż 250 m szerokości lądu, zatapiając przy tym poważną część miasta. Niektórzy twierdzą, że w XX wieku widzieli wyłaniające się z wód Bałtyku ludzkie kości, pochodzące z dawnych cmentarzysk zatopionego Helu. Do tej pory potrafią usłyszeć dźwięk dzwonów pochodzący ze świątyni. Tak więc zatopiony Hel i wraki statków spoczywające na dnie Bałtyku w pobliżu to ogromna atrakcja dla poszukiwaczy podwodnych przygód (przeczytajcie ciekawy artykuł o Kątach Rybackich).

Wypoczynek w kurorcie. Plaża ma wyznaczone kąpielisko, które troszczy się o bezpieczeństwo osób zażywających kąpieli morskich. Okolica sprzyja wypoczynkowi biernemu oraz aktywnemu – każdy znajdzie tutaj coś ciekawego dla siebie. Kwestie noclegowe są bardzo popularne, dlatego też noclegi nie mogą być poszukiwane na ostatnią chwilę. Hel nie wie co to jest "last minute", gdyż turystyka tutaj nie wykazuje potrzeby poznania takiego terminu.